Language
  • V-tech Tuning
  • Aktualności
  • Czarnoksiężnik z krainy ON - czyli najwięksi mistrzowie pokazują jak zaliczyć w USA test bez przygotowania – część 1.
Chip Tuning Blog

Czarnoksiężnik z krainy ON - czyli najwięksi mistrzowie pokazują jak zaliczyć w USA test bez przygotowania – część 1.

23.10.2015 12:41
przez V-tech Tuning

Jeżeli zapragniemy na rynku amerykańskim sprzedawać samochody, to okaże się, że zła czarownica Epa (epa.gov) zażąda, aby nasz pojazd uzyskał stosowną homologację na podstawie przepisów prawa cywilnego o ochronie środowiska (dział 40). §86.004-16 podpowiada ponadto, że mamy przy tym nie kombinować i nie „optymalizować” wyników (prohibition of defeat devices). Mamy więc trudny i ciężki test do zaliczenia, ale nie z takimi problemami jest w stanie poradzić sobie czarnoksiężnik, zwłaszcza ten z krainy ON.

Próbujemy oszwabić egzaminatora (oszwabić – staromodne słowo, ale jakoś mi tu tak dobrze pasowało, więc użyłem).

Jeżeli jesteśmy pewni ścieżki po której kroczymy, to należy działać jak „Ocean's 11”, czyli zacząć od planu, a najlepiej, od planu przebiegu… ścieżki diagnostycznej. Ta akurat jest powszechnie znana, trwa jakieś 23 minuty na hamowni podwoziowej, przy dokładnie określonych obciążeniach. System sterujący pracą samochodu naciska pedał gazu tak, aby auto przyspieszało lub zwalniało o określoną precyzyjnie wartość. Ponad 10% czasu samochód stoi (a silnik pracuje), ponadto zatrzymamy się 17 razy w 23 minuty (jest to cykl jazdy miejskiej, z kawałkiem drogi szybkiego ruchu, gdzie rozbujamy się na chwilę do 91 km/h).

No dobrze, ale jeżeli całą taką charakterystykę zapiszemy w programie sterownika silnika, to będzie to się bardzo rzucać w oczy, nieprawdaż? Można by się pokusić o rozpoznanie cyklu pomiarowego na podstawie samych pierwszych 2-3 zatrzymań auta i wciąż zostałoby sporo czasu na „zoptymalizowanie” wyniku – pechowo jednak ścieżka pomiarowa na początku zawiera tylko jedno zatrzymanie a potem jazdę po drodze szybkiego ruchu – kiedy emisja tlenków azotu jest per saldo największa. Więc ten pomysł odpada i jednak jesteśmy zmuszeni zapisać całą ścieżkę. Tylko jak? Pomyślmy, skoro krok czasowy ścieżki jest stały (1 sekunda) to możemy zafundować danym transformację odwracalną tak, aby dane zaczęły przypominać szum (czyli żeby miały dużą amplitudę i pozornie losową zmienność). Następnie nakładamy konwersję przez współczynnik, dorzucamy offset i zapisujemy na 16bit rozdzielczości ze znakiem. Wygląda jak kod programu, nikt nie zauważy.

Na marginesie: oprogramowanie sterowników samochodów bardzo często zawiera mnóstwo śmieci, ale jeżeli przyjąć sam fakt istnienia w programie danych, zapisanych w sposób umożliwiający odtworzenie całej ścieżki diagnostycznej za bardzo zastanawiający, to krąg podejrzanych rozszerza się. Innymi słowy więcej niż jeden producent sterowników i więcej niż jeden producent samochodów tak bardzo pokochali czyste powietrze w USA, że chcą, żeby ścieżkę diagnostyczną do badania emisji, ich produkty miały zawsze w sercu (jeżeli sercem samochodu możemy nazwać ECU). A myślałem, że jedyne co znajdę w nich zaszyfrowane, to zakodowane pozdrowienia od inżynierów dla tunerów. A tu proszę, jaka niespodzianka.

W kolejnych częściach – jak szybko przygotować się do testu, gdzie ukryć ściągi i jak je dobrze napisać, żeby wynik spodobał się egzaminatorowi, oraz alternatywne metody czarowania (szkoła francuska).

Pokażemy też na hamowni jak wygląda emisja NOx i ile mocy straci samochód, gdy "optymalizować emisję".

Wróć

Oferta oraz podane ceny mają jedynie charakter informacyjny i nie stanowią oferty handlowej w rozumieniu Art. 66 par.1 Kodeksu Cywilnego. V-tech Tuning s.c. zastrzega sobie prawo do zmiany cen oraz opisywanych na niniejszej stronie usług. Zmiany te mają wówczas charakter wiążący.
Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji w Wikipedii

facebook